niedziela, 25 stycznia 2009

Cóżeś nam uczynił Lajcaku tem zniknieniem swoim?

Stało się.
Przed kilkoma dniami (23.01) Wysoki Przedstawiciel i Specjalny Przedstawiciel UE w BiH Miroslav Lajcak niespodziewanie zrezygnował z funkcji szefa OHR-u i przyjął posadę ministra w słowackim MSZ-cie. Cóż, ojczyzna wzywa.
Jutro, Lajcak jedzie odebrać w Bratysławie nominację, a we wtorek dobra\zła (niepotrzebne skreślić) wiadomość: wraca do Sarajewa, by ...nadal wykonywać obowiązki wysokiego przedstawiciela do momentu wybrania swojego następcy.
Decyzję o rezygnacji podjął Lajcak ponoć w środę, kiedy bezpośrednio od słowackiego premiera otrzymał propozycję nie do odrzucenia. Lajcakowi, który zanim przyjechał do Sarajewa, był wcześniej m.in. ambasadorem Słowacji w Belgradzie, mandat przedstawicielski w BiH kończy (..łby) się w połowie tego roku.
Portal mediainfo.ba opublikował oświadczenie Miroslava Lajcaka dla prasy:
"Pragnę podkreślić, że funkcję ministra spraw zagranicznych przyjąłem tylko pod warukiem, że moja nominacja nie spowoduje problemu w BiH i nie stworzy próżni jeśli chodzi o ciągłość w wykonywaniu obowiązków OHR-u. (...) Niektórzy oskarżą mnie, że tym samym zostawiam Bośnię na lodzie, a już czytałem, jak to ponoć mam wszystkiego dość. Ani jedno, ani drugie nie jest prawdą."
Mówił także o swoich deczjach podejmowanych dla dobra przyszłości BiH, "(...)Ale, jeśli wy sami nie zechcecie sobie pomóc, nikt z zewnątrz nie może wam tego narzucić.(...) postęp wymaga jednak dyskusji i kompromisu".
Stwierdził też, że Bośnia zawsze może liczyć na to, że jako minister słowackiego MSZ-u, kraju członka NATO i UE uczyni wszystko dla procesów integracyjnych BiH z UE. To akurat nie jest wykluczone. Zwłaszcza, że obietnice Topolanka, iz dla czeskiej prezydencji Bałkany będą priorytetem raczej spełzły na niczym. Kryzys, gaz, Rosja, te sprawy... (czyt. zawsze jest coś ważniejszego niż Bośnia).
Większość komentarzy tzw. liderów bh partii stwierdza, że dla Bośni konieczne jest utrzymanie OHR-u. "Nasza Partia" (slobodna-bosna.online) stwierdziła nawet, że czyn Lajczaka był nieodpowiedzialny i pogłębi kryzys w BiH ale jednocześnie jest to szansa na transformację OHR-u. Członkowie partii mają też nadzieję, że następca Lajcaka okaże się bardziej energiczny i "zmieni zachowanie polityków, których kryminalna aktywność doprowadziła państwo do tak głębokiej zapaści". Przy całej sympatii dla "NP" wydaje mi sie, że państwo pomylili wysokiego przedstawiciela z wróżką z kreskówek Disneya...
Za likwidacją OHR-u opowiada się przew. PDP (Partia Demokratycznego Postępu) Mladen Ivanić twierdząc, że "zawsze będzie jakiś powód, by urząd ten utrzymywać, a to do niczego nie prowadzi". W słowach Ivanicia jest jeszcze jeden wyróżnik. W przeciwieństwie do wcześniejszych licznych ataków na Lajcaka, że ten nie korzysta z '"upoważnień bońskich", Ivanić twierdzi, że to właśnie, oraz nacisk na lokalnych polityków, by szukali kompromisu, jest jego zdecydowanym sukcesem jako wysokiego przedstawiciela.
Z kolei na panach Dodiku i Radmanoviciu wydarzenia ostatnich dni nie zrobiły szczególnego wrażenia.
Nowy wysoki przedstawiciel prawdopodobnie nie zostanie wybrany do marca. Nie brak spekulacji co do nazwiska następcy Lajcaka. Wymienia się m.in. jego dotychczasowego zastępcę Raffi'ego Gregoriana, B.Aherna i Ch. Pattena.
Przy tej okazji ktoś zauważył, że BiH przestała być "prestiżowym" miejscem dla top-polityków światowej dyplomacji, a stała się "poczekalnią" do dalszej kariery.
Raczej nie ma co liczyć tez na to, że zwykli Europejczycy zaczną swoich przedstawicieli w BiH rozliczać z rezultatów ich pracy....
A wśród bh narodów, zdania podzielone, jak to zazwyczaj w BiH bywa , na trzy, albo i na więcej... Wśród zwykłych przekleństw, nie brak i dla Lajcaka autentycznych życzeń szczęścia "na nowej drodze życia". "Zazdroszczę wszystkim, którzy jadą za granicę" - napiał ktoś na forum. Choć raczej nie stało bośniackiego dowcipu na wysokiego przedstawiciela.
Cóż, nie dziwota, tylu ich już było, a ilu jeszcze będzie...?!

Brak komentarzy: