wtorek, 4 sierpnia 2009

BA.rdzo dużo fotek

No to płyniemy, w górę Bosny...

Różowy domek na mezarluku... witamy w Bośni:)

W Saraju bez zmian, Inat Kuća stoi nadal tam, gdzie stała,
nie ina(t)czej;


A kahvę nadal parzymy w dżezwie...





Morića han nadal znajduje się na Saraci 77








Tutaj przed państwem budynek Starej Apteki, w której Franciszek Ferdynand kupował maść na hemoroidy... dobra żart, nie zdążył...:)

Na Markale praca wre...



I vjecna vatra wiecznie żywo płonie...








I Marszałek wiecznie żywy... (Josip Broz dobar skroz:)



Która godzina, wpół do komina, sahat otwarty, jest wpół do czwartej....:)










Ciiiii...






Hotel "Europe" (?!)
Strażnik przy wejściu wyjaśnił mi, że tak jest bardziej po europejsku...:)











Tym panom nikt nie wmówi, że czarne jest czarne,
a białe białe... czy jakoś tak...:)












Gołębie nadal bez żenady "zdobią" Sebilj...:)

A ku, ku!

















Niestety, trzeba jechać dalej...



















No to jedziemy...

I jedziemy...



Divno plavo nebo Hercegovine
U srcu tvoje rijeke, tvoje planine...









Partyzancki duch niezmiennie unosi się nad Jablanicą...










A artystyczny nad sennym Pociteljem...


*wszystkie zdjęcia z lipca b.r.




















3 komentarze:

Maciej pisze...

Piękne zdjęcia. A dżezwę HR jak CHorwacja ma jeszcze po mamie, która była w (był taki kraj) Jugosławii dawno, dawno temu

pozdr
HR jak CHorwacja

beharliblog pisze...

Dziękuję:) Właśnie z "był taki kraj"...ech...! :)wróciłam, wino i kahvę piłam:)

Behar pozdrawia HR:)

JM pisze...

wow, tak się zastanawiam czy zrobiłaś zdjęcie tym samym panom co ja, też w lipcu 2009:

http://www.facebook.com/photo.php?pid=525410&l=8f347390b2&id=1352420542

pozdrowienia i gratuluję fajnego bloga ;)